- Panie Smith może pan już zabraż uczniów do skrzydła i pokazać im pokoje. - powiedziała dyrektorka. Tak też zrobił . Po drodze obserwowałam dokładnie wszystko co tam się znajdowało. Nie dość,że ta szkoła była wielka to jeszcze było w niej pełno wartośiowych rzeczy. Ciekawe czy jakiś uczeń próbował coś kiedyś ukraść, pomyślałam. Ale moje rozmyślania przerwał głos pana Smitha. :
-Tu są dormitoria na drzwiach napisane są nazwiska więc łatwo znajdziecie swój pokój. Zostawcie tutaj walizki. Pokaże wam skrzydło.
Zrobiliśmy to co kazał nam pan Smith i ruszyliśmy za nim. Szłyśmy z Taylor na końcu grupki, słuchając i komentując co chwile to co mówił nasz opiekun. Mijaliśmy jakieś rzeźby i obrazy,a później przechodzilismy obok sal lekcyjnych. Były oznaczone numerkiem i nazwą przedmiotu.
-Sam. Pamiętasz tych chłopaków.?
-Których.? Camerona i Nialla.?
-Tak właśnie tych.
-No owszem pamiętam.- uśmiechnęłam się do przyjaciółki.
-Widziałaś ich może na apelu.? Bo ja nie. -spytała
-A wiesz, że nie. Pewnie siedli sobie, tak że ich nie zauważyłyśmy.
-No pewnie tak. Ciekawe, w którym skrzydle są.
-A tak właściwie to czemu o nich pytasz.?
-No bo wydają się fajni. - uśmiechnęła się nieśmiało. Zaczęłam przypominać sobie wygląd Camerona.
-Sam.!-krzyknęła Taylor.
-Co.? - spytałam
-Ty mnie w ogóle słuchasz.? - zapytała z mała irytacją.
-No jasne. Tylko się trochę zamyśliłam.- próbowałam się bronić.
-Hmm ciekawe o czym lub o kim tak myślałaś.- powiedziała z uśmiechem z naciskiem na słowa ' o kim'
-No to o czym mówiłaś.? - spytałam by zmienić temat. Taylor potrząsnęła głową z rozczarowaniem co sprawiło, że jej długie ciemne blond do pasa włosy lekko zafalowały.
-Mówiłam o tym, że fajnie by było się z nimi zapoznać jakoś wiesz tak bliżej więc musimy się koniecznie dowiedzieć jakie mają skrzydło.!
-A jak masz zamiar to zrobić.? Chodzić po wszystkich pokojach i patrzeć czy ich tam nie ma.?-spytałam przyjaciółki
-Hmm powiem, że to kusząca propozycja ale nie myślałam raczej żeby jakoś ich złapać na lunchu i zapytać.
-Masz zamiar podejść do obcych chłopaków i tak prosto z mostu zapytać o skrzydło.?!
-Helloł.!-przyjaciółka stuknęła mnie w czoło - Przecież ich znamy.! Przedstawili się nam.!- uśmiechnęła się cwaniacko . Naszą rozmowę przerwał trzask zamykanych drzwi. Obie spojrzałyśmy w kierunek, z którego ten dźwięk pochodził czyli przed siebie. Na początku nie bardzo wiedziałyśmy co się dzieje w końcu stałyśmy na końcu ale po chwili zobaczyłyśmy, że dwoje chłopaków wychodzi z jakiegoś pokoju..
-Cameron, Niall.! chyba się troszkę spóźniliscie. - powiedział pan Smith
-Taaak no cóż jakoś tak wyszło.- powiedział wyższy chłopak czyli Cameron. Spojrzałam na moją przyjaciółkę i uśmiechnęłam się zadowolona, ze ich widzę, a ona się również uśmiechnęła.
-Oj chłopcy chłopcy. Idźcie na koniec grupy.- nakazał im pan Smith. Tak też zrobili. Gdy nas zobaczyli uśmiechnęli się do siebie.
-No cóż widzę, że mamy ciekawe towarzystwo. -odezwał się Niall do Camerona.
-No widzę właśnie- odpowiedział Cam.
-Myślisz, że zechcą z nami pogadać.?- zastanawiał się na głos Niall.
-Trudno to stwierdzić w końcu ich nie znamy. Może je spytajmy.?
-Nie no weź a jak pomyślą, że się im narzucamy.?
Szłyśmy z Taylor spokojnie słuchając chłopaków i uśmiechając się do siebie co chwilę. W końcu ruchem głowy dałyśmy sobie do zrozumienia, że powinnyśmy się odwrócić. Odliczyłyśmi w myślach do trzech i odwróciłyśmy się.
-Cześć chłopcy- przywitałam się z nimi uśmiechająć się najładniej jak potrafiłam. Chłopcy zaczęli się rozglądać na boki.
-Ej Niall to chyba było do nas- szepnął Cam. do Nialla.
-Ty no chyba tak.
- Cześć- przywitał się Cam. A my z Taylor wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Jesteśmy aż tak śmieszni.? - zapytał ze śmiechem Niall. pokręciłysmy głowami dając do zrozumienia, że tak nie jest.
-Jak wam się tu podoba.?- spytał Cam.
-Nawet tu ładnie.- odpowiedziała Taylor.- A wam jak się podoba.?
-Znamy tą szkołę na pamięć więc nic nas w niej nie zachwyca.- odpowiedział Taylor Niall.
-Jak to.?- spytałam.
-Normalnie. Moja mama jest tu dyrektorką i jak zbliża się początek roku i musi być w szkole to pozwala mi ją pozwiedzać. Znam każdy kąt tej szkoły od kuchni po strych.- odpowiedział z uśmiechem Cam.
Zrobiłam z Taylor wielkie oczy.
- Ej to fajnie masz.- powiedziałam.
-No cóż nie zawsze, bo jak coś zrobię albo dostanę złą ocenę moja mama wie to od nauczycieli.
-Uuuu no to rzeczywiście kiepsko masz.- stwierdziła Taylor.
Szliśmy teraz razem w noga w nogę. Cameron co chwila na mnie spoglądał co mnie trochę peszyło ale coż poradzić.
-Jak długo zapuszczałaś włosy.?-spytał.
Wybałuszyłam oczy. Czemu on o to pyta.? Moje włosy były długie do pasa, gęste o kolorze jasny blond, proste i oczywiśćie nie malowane.!
-Jakoś tak od szóstej klasy- odpowiedziałam.
-Nie są doczepiane.?- spytał z lekkim zdziwieniem.
-Nie.! To moje własne naturalne włosy.! -krzyknęłam za złośćią- Czemu pomyślałeś inaczej.?
-Połowa dziewczyn z tej szkoły na doczepione włosy i tylko dlatego tak pomyślałem.!- również krzyknał.
-A czy widzisz żebym wyglądała jak dziewczyny z tej szkoły?!
-No jasne, ze nie.! Tylko mi to poprostu przyszło na myśl.!
-Oh jesteś niemożliwy.! - krzyknęłąm.
-Nie, to wy jesteście niemożliwi.! -krzyknął Niall
-Nawet się jeszcze dobrze nie znacie a już się kłócicie.! - krzyknełam lekko rozbawiona Tay.
-To nie moja wina, ze ten palant pomyśłał, że mam doczepione włosy.!-krzyknęłam.
-Ej ej tylko nie palant okej.!- krzyknął Cam.
Już miał coś powiedzieć ale Tay mu przerwała.
-Cameron pozwól, że ci coś wytłumaczę. ok.?
-No słucham. - powiedział i spojrzał na nią
- Sam nie lubi jak ktoś cokolwiek mówi o jej włosach, bo jest lekko przewrażliwiona na ich punkcie
-Lekko.?- spytał zirytowany.
-Tak więc proszę cię jeśli nie chcesz żeby cie zabiła to lepiej nigdy więcej nie czepiaj się jej włosów ok.?
-No dobra.
Słuchałam tej rozmowy i potrząsałam głową z niedowierzeniem. Taylor moja najlepsza przyjaciółka zamiast mnie bronić to ona co robi.?No co.? Tłumaczy jakiemuś gościowi, który mi się zresztą podoba, że mam obsesję na punkcie moich włosów.! Dzięki przyjaciółko.!
________________________________
nie podoba mi się no ale cóż.
Treść mi się podoba i oczywiście już widzę to oczami reżysera :) Trochę powtórzeń, ale to się wytnie xd Praktycznie same dialogi zatem scenariusz jak się patrzy. :D
OdpowiedzUsuń